logotype

Piękny człowiek

 

Niełatwo znaleźć klucz do Jana Pawła II. On wymyka się schematom, patosowi. Było w nim coś pięknego, czym fascynował, ujmował za serce. Jest dowodem, że świętość to naprawdę dobry pomysł na życie. I wart naśladowania.

 

 

Do artystów pisał: „Zadaniem każdego człowieka jest być twórcą własnego życia: człowiek ma uczynić z niego arcydzieło sztuki”. Karol Wojtyła sam miał duszę artysty i ze swojego życia uczynił arcydzieło. Rozwinął Bożą iskrę podarowaną mu przez Stwórcę. Jak znaleźć klucz do Jana Pawła II? Czym jest to coś, czym tak zachwycał, czym zdobywał serca ludzi na całym świecie? Jego twarz, gesty, cała postać emanowały niezwykłą siłą, nawet wtedy, gdy ciało zniszczyły już choroby. Tak, z całą pewnością chodzi o świętość, o Boga, o wiarę, o duchowe ojcostwo… Wielkie sprawy, które w jego osobie były zarazem czymś prostym, zwyczajnym, dostępnym.

Mówimy czasem o kimś: to piękny człowiek. I nie chodzi tylko o urodę czy inteligencję. Chodzi o coś znacznie głębszego, o coś, co promieniuje z wnętrza osoby. Piękny człowiek nie tylko nas oczarowuje, zachwyca, on nas zmienia. W jego obecności czujemy się dobrze, bezpiecznie, napełnia nas pozytywną energią, dodaje skrzydeł, sprawia, że chcemy być lepsi, czujemy, że stać nas na więcej. Tak było właśnie z Janem Pawłem. Spotkania z nim zawsze zostawiały w sercu ślad – zaproszenie do lepszego życia.

W ludziach świętych Bóg staje się kimś widzialnym, dotykalnym, bliskim. Na twarzach bliskich przyjaciół Boga jaśnieje blask Jego piękna. Czyż nie w tym kierunku trzeba szukać odpowiedzi na pytanie o fenomen Jana Pawła II? Kochał Boga i kochał ludzi. Co więcej, można powiedzieć, że człowiek był jego pasją jako filozofa, duszpasterza, biskupa, papieża. „Z jaką czcią Apostoł Chrystusa musi wypowiadać to słowo ››człowiek‹‹” – mówił w dniu inauguracji pontyfikatu.

Szukał ludzi, słuchał ich, pamiętał imiona i szczegóły z ich życia. Ilu przewinęło się przez jego kaplicę, zasiadało z nim do posiłków… Powtarzał, że człowiek jest drogą Kościoła. Swoją misję widział w ukazywaniu światu pełnej prawdy o człowieku. Prawdy o tym, że jesteśmy z Boga, że stąd bierze się ludzka godność, wielkość i powołanie. Powtarzał, iż odpowiedzią na pytanie o człowieka jest Jezus Chrystus, który odsłonił przed nami nie tylko obraz Boga, ale i obraz człowieka. Był przekonany, że bez Boga nie ma prawdziwego humanizmu.

„Usiłują zrozumieć mnie od zewnątrz. Ale mnie można zrozumieć tylko od wewnątrz” – zauważył kiedyś Jan Paweł II. No właśnie. Ale jak dotrzeć do tego „wewnątrz”? Jak uniknąć powierzchowności lub kościelnego żargonu? Jak wyjść poza pomnikowy styl? W naszym wielkopostnym cyklu będziemy próbowali odkrywać tajemnicę Jana Pawła II. To na nie będzie pełny obraz, wyczerpująca analiza pontyfikatu. To będą raczej błyski, intuicje, refleksje, świadectwa, kamyczki z wielkiej mozaiki, fragmenty wielowątkowej opowieści. Zależy nam, by zaprosić Czytelników do spotkania z błogosławionym człowiekiem, z kimś, kogo mamy nie tylko czcić i prosić o modlitwę, ale i naśladować. Chodzi o to, by jego świętość stała się dla nas natchnieniem nie tylko w Wielkim Poście. Czego nas nauczył, do czego nas zainspirował, co w nas zmienił Jan Paweł II? Jak go naśladować?

 

Źródło: www.wiara.pl

2018  Parafia św. Andrzeja Boboli w Siemiatyczach  .;R