logotype
image1 image2 image3

Parafia p.w. Świętego Andrzeja Boboli w Siemiatyczach

Znalezione obrazy dla zapytania andrzeja boboli siemiatyczeŚwiątynia to nie tyle mury, co przestrzeń, którą dane mury odgradzają i wyznaczają. Ona jest święta, bo jest miejscem niezwykłej obecności. I wszelkie wyposażenie kościoła ma na to wskazywać. Cieszymy się z naszej świątyni, mamy gdzie się modlić i tak wiele w niej do modlitwy zachęca. Wyrażamy wdzięczność budowniczym i dobrodziejom.  Pamiętamy jednak, że my tylko nieudolnie próbujemy oddać więź, jaka łączy mury ze świętą przestrzenią w środku, z obecnością Boga. On wziął sobie na własność naszą świątynię.

Miejsca święte w dzisiejszej zsekularyzowanej kulturze są przedmiotem odrzucenia, nie może być nic świętego. Już nie chcemy rozumieć, na czym świętość polega. Jest to konsekwencja odrzucenia i zapomnienia o duszy jako miejscu świętym w samym człowieku. Dusza bowiem jest tym dla człowieka, co kościół dla wspólnoty, a Kościół powszechny dla świata. Jeden z ojców Kościoła mówił (List do Diogneta), że czym dla ciała jest dusza, tym dla świata są chrześcijanie. Nie rozumiemy w skali Europy Zachodniej, dlaczego trzeba budować kościoły i dbać o istniejące, coraz bardziej desakralizujemy, czyli profanujemy przestrzeń sakralną. Niestety nie widzimy nic złego we wprowadzaniu coraz większej liczby elementów świeckich do przestrzeni kościelnej, a z drugiej strony to, co najświętsze wyprowadzamy z kościoła – ile Mszy św. jest sprawowanych poza świątyniami, a przecież do najbliższej mogłoby być kilkaset metrów. Czytałem, że we Francji już burzy się kościoły średniowieczne, bo nie ma na ich utrzymanie, we Włoszech wprowadza się muzułmanów i pozwala im się mieszkać w kościołach, organizuje się posiłki w kościołach, a ostatnio nawet turniej gier komputerowych.

Sacrum oznacza konieczność odpowiedniej postawy. Przypomnijmy zatem, jak należy zachowywać się w kościele jako miejscu świętym. Nie wszystko tu wypada. Przede wszystkim w kościele się klęczy podczas modlitw, dotyczy to również dzieci, na ile mogą to zrozumieć. W ogóle zachowanie dzieci bywa karygodne. Winę ponoszą oczywiście rodzice, ale także wszyscy, którzy nie zwracają im uwagi. Jeśli ktoś przychodzi tylko raz w tygodniu, żeby się pomodlić i nie może tego uczynić, bo nieustannie coś go rozprasza, to przez wiele lat może tracić mnóstwo łask. Starajmy się odpowiedzialnie podchodzić do zachowania dzieci i swojego. To nie jest przedszkole, plac zabaw itp. Z dzieckiem trzeba przychodzić do kościoła także kiedy nikogo nie ma i tłumaczyć, czym się różni kościół od innych miejsc. Dziecko nie może biegać po kościele, a już absolutnie nie może wchodzić na prezbiterium i bawić się sprzętem liturgicznym. Jeśli trudno jest je utrzymać bierzmy je do środka do ławki, tam nie ma zbyt wiele manewru. Jeśli jest głośne trzeba rozważyć przejście do przedsionka, który jest oddzielony szybą, więc mniej słychać albo nawet wyjść, żeby je uspokoić. Można czasami przejść do zakrystii. 

Przypomnę również, że w kościele nie siedzimy zbyt wygodnie, tzn. nieprzyjęte jest w kościele siedzenie z nogą założoną na drugą. Pamiętamy, że komórek zasadniczo nie zabiera się do kościoła, a jak już weźmiemy to je wyłączamy lub włączamy tryb samolotowy, samo wyciszenie nie wystarcza, bo i tak mogą rozpraszać uwagę lub czasem głośniki ściągają sygnał. Co prawda jest już chłodno, ale przypomnę, że do kościoła nie można ubierać się jak na plażę (tzn. ramiona mają być zakryte, spódnice mini i krótkie spodnie są wykluczone) z dwóch powodów. Po pierwsze rozprasza to innych, po drugie jest zniewagą Boga. Boga nie traktujemy jak kolegi, a tu naprawdę stajemy w Jego obecności. Nie pozwalajmy sobie na zbyt luźne traktowanie rzeczy świętych, bo zaciągamy przez to grzechy, nawet ciężkie. Sancta sancte tractanda sunt. To jest bardzo ważny argument, nie tyle inaczej zachowujemy się w kościele, bo to przeszkadza innym, ale przez szacunek do Boga, bo grzechy zaciągane wobec Boga są o wiele cięższe niż te wobec człowieka.

Dzisiaj słabo się rozróżnia konsekrację, czyli poświęcenie od błogosławieństwa. Może w kontekście rocznicy poświęcenia kościoła warto to przypomnieć, że to co jest poświęcone, jest oddane na wyłączną własność Bogu. Dotyczy to kościoła, przedmiotów związanych z kultem Bożym – ornaty, kielichy itp. Nie wolno tego pod żadnym pozorem używać w normalnych celach, nawet jakoś tam związanych z dobroczynnością czy kulturą. Co innego błogosławieństwo, ono ponieważ stoi na niższym stopniu, więc sprawia, że do danego przedmiotu będzie przypisane jakieś kwantum łaski, jeśli będzie używany do celów modlitewnych. Błogosławimy różańce, medaliki, obrazy, ale nie są one zarezerwowane tylko do kultu Bożego, możemy nimi się posługiwać na co dzień, chociaż także nie bez szacunku. Różańcem nie dłubie się w zębach, obrazek nie może być podstawką pod coś innego. Przypomnę także, że wiele tzw. błogosławieństw w ogóle nie dotyczy przedmiotów tylko jest błogosławieństwem ludzi, dajmy na to błogosławieństwo pojazdów wcale nie czyni samochodu czy motoru świętszym, a dotyczy jedynie kierowców.

Jednak kiedy właściwie jest centrum świętości w danej miejscowości, czyli kościoły, w których strzeże się ich świętości, to wtedy łatwiej jest uczynić świętymi własne miejsca. Ze świętości kościoła wynika i na tym polega kolęda, błogosławienie domu. On także nie nabywa żadnych dodatkowych cech, ale ma funkcję egzorcyzmu, czyli chroni od dostępu złego ducha oraz przypomina domownikom, że nie wszystko wypada tu czynić, powstrzymuje od grzechu. Rzeczy pobłogosławione mają w sobie moc egzorcyzmu, czyli bronią od złego i złe duchy rozpoznają je, niechętnie przebywając w ich obecności. Przechowujemy w domach święconą wodę, warto jej jeszcze używać, a nie tylko przechowywać. Niech będzie u wejścia do mieszkania mała kropielnica, święćmy mieszkania nie tylko przy okazji kolędy, bo to jest raczej odnowienie. Trzeba do nowego mieszkania zaprosić księdza, żeby mógł je poświęcić w sposób uroczysty, a nie tylko tak zdawkowo.

Zacheusz i jego dom może być uświęcony tylko pod warunkiem, że Jezus jest największą świętością. Dla nas oznacza to posiadanie bezpośredniego kontaktu z Nim, a to jest możliwe dzięki świątyniom, w których przechowuje się Najświętszy Sakrament. Nie można wyciągać wniosku, że należy iść na obrzeża kosztem centrum. Żeby dzisiaj jakikolwiek dom mógł zostać uświęcony, musi być obecny Chrystus, a ten jest obecny w swoim kościele, zatem konieczne są kościoły, aby życie człowieka w jego strukturze mogło być uświęcane. Tak często podnosi się argument, że lepiej budować szpitale i szkoły zamiast kościołów. Jest to bardzo naiwne, że można kochać drugiego człowieka bez miłości Bożej. Za chwilę bez kościołów wszystko pozostałe się skończy, bez obecności Boga nie będzie nikogo, kto by tam pracował z odpowiednim nastawieniem. Poprzez kościoły Pan przychodzi do nas w gościnę. Dzisiaj zbyt indywidualistycznie to pojmujemy, Bóg natomiast przychodzi do ludzi w tym, jak żyją czyli na ich osiedlach, ale ciągle pamiętamy, że jest to Bóg, więc przyjmujemy Go jak najgodniej i w Jego obecności nawracamy się, wyznajemy grzechy i postanawiamy poprawę. To właśnie dzieje się w kościele. xrp

xrp

Słowo Boże

Msze Święte

Porządek Mszy Św. w naszym kościele

Niedziela i święta:

7:00 - Msza Święta

8:30 - Msza Święta

10:00 - Suma

12:00 - Msza Święta z udziałem dzieci

18:00 - Msza Święta

Święta zniesione:

7:00, 8:30, 10:00, 18:00

Dni powszednie:

7: 00 i 18:00

Ciekawe strony

Online

Odwiedza nas 80 gości oraz 0 użytkowników.

Liczba odwiedzin

Liczba unikalnych wizyt:

licznik bloga

2018  Parafia św. Andrzeja Boboli w Siemiatyczach  .;R