logotype
image1 image2 image3

Parafia p.w. Świętego Andrzeja Boboli w Siemiatyczach

Znalezione obrazy dla zapytania nieuczciwy rządcaNie zapomnę wszystkich ich uczynków – słyszeliśmy w pierwszym czytaniu. Człowiek szybko zapomina, nie zważa na Boga w swoim postępowaniu, a skoro bezpośrednio nie strzelił piorun, to widocznie Pan Bóg nie ma nic przeciwko. Postępujemy z Nim jak z człowiekiem, który jeśli nie zareaguje natychmiast, to po odejściu od kasy reklamacji się nie uwzględnia. Im później zareaguje na czyjś postępek, tym gorzej będzie cokolwiek zmienić. Trochę obrazuje to sytuacja z sądów, w których najczęściej sprawcy zasłaniają się niepamięcią. Zwłaszcza jeśli sprawa dotyczy afer i przekrętów na wielkie sumy. Z Panem Bogiem natomiast nie jest tak łatwo. On nie musi reagować, bo nie jest człowiekiem, On ma całą wieczność, a przede wszystkim instytucję Sądu Ostatecznego jako instrumentu oceniającego zbiorczo wszystkie pojedyncze czyny i nic nie zostanie zapomniane. Po śmierci każdy będzie musiał zdać sprawę ze swego zarządu, jak to mamy przykład w Ewangelii.  Chrześcijaństwo przez długi czas posługiwało się obrazem księgi zapisanej przez poszczególne uczynki jako podkreślającym, że nic nie zostanie zapomniane, a w odpowiednim momencie zostanie to wyciągnięte na światło dzienne i człowiek – wezwany do odpowiedzialności.

Oglądałem świadectwo pewnego kapłana, który po 13 latach kapłaństwa uległ wypadkowi, czołowo zderzył się z ciężarówką i wtedy miał widzenie sądu szczegółowego po śmierci. Zostały mu przedstawione wszystkiego jego czyny, a nie był jakimś złym księdzem, można powiedzieć, że normalnym z zewnętrznego punktu widzenia i usłyszał wyrok, że przez cały ten czas żył dla siebie, a nie dla Jezusa. Wobec czego zostaje mu przeznaczone piekło. Wewnętrznie się ze wszystkim zgadzał i nie odbierał tego jako niesprawiedliwość, chociaż napawało go to wielkim strachem. Później usłyszał jeszcze jeden głos, tym razem kobiecy, mówiący, żeby dać jeszcze jedną szansę i odpowiedź, Matko jest w twoich rękach, po czym wrócił do życia. Do dziś daje świadectwo i wzywa do dokładniejszego rachunku sumienia.

Ewangelia mówi o rządcy trwoniącym majątek. Pierwsza płaszczyzna rozumienia tej ewangelii dotyczy etyki – trzeba być uczciwym. Zwłaszcza na stanowisku, bo drobna nieuczciwość czy nawet lekceważenie obowiązków po pierwsze mogą stać się olbrzymią krzywdą ludzi żyjących na dole drabiny społecznej, za których każdy przełożony jest odpowiedzialny, a po drugie Pan Wszechświata nie jest ślepy i głuchy, a wręcz przeciwnie – bada sumienie i serce, więc pozornie błahe rzeczy nabierają ogromnego znaczenia przy szczegółowym badaniu konsekwencji.

Spróbujmy jednak tę przypowieść zinterpretować teologicznie, czyli nie tylko na płaszczyźnie naturalnej. Zarząd dla każdego człowieka oznacza jego własne życie. Otrzymaliśmy wolność i możemy prowadzić je, jak chcemy. Jednak wciąż jest to zarząd, czyli Bóg się przygląda sposobowi, w jaki to się dokonuje. Po drugie zarząd opiera się na konkretnych wytycznych, czyli rządzenie sobą polega i tak na przestrzeganiu określonych zasad. Marnujemy swoje życie w perspektywie nadprzyrodzonej przez grzechy i trzeba będzie naprawdę zdać z tego rachunek. Jednak Bóg daje szansę, mianowicie można ulżyć doli innych ludzi. Przez poprawę materialną, ale także duchowo, co jest największą pomocą. Zalecam, by modlitwy i prośby były odprawiana za wszystkich ludzi – mówi święty Paweł. Przecież w żaden sposób nie mogą one fizycznie oddziaływać, a jednak Bóg chce byśmy najpierw się modlili ogólnie, a dopiero następnie za siebie i sprawy bieżące. Zwróćmy uwagę, jak jest zorganizowana największa modlitwa, czyli Msza św. „Siadaj prędko i napisz pięćdziesiąt” – zmniejszać dług ludzi wobec Boga, to jest najlepszy sposób na poprawę własnej pozycji u Boga. Jak się to robi – poprzez odpusty, Msze św., ofiarowane cierpienie.

Jednak nie każdy wejdzie pod Jego zarząd, stąd my jako ci nieuczciwi zarządcy łaski będziemy musieli wiele odpokutować w czyśćcu, jeśli tam się dostaniemy. Niemniej jest sposób na poprawienie notowań u Boga, właśnie przez modlitwę za innych, nieustanne obniżanie innym długu do spłaty wobec Boga. Spłacanie rat pożyczek, które zaciągnęli inni. W to właśnie wpisuje się modlitwa za zmarłych, która co prawda się zmniejsza, bo niesłusznie uważamy, że wszyscy po śmierci idą do czyśćca, ale jeszcze istnieje. Po śmierci się okaże, ilu ludzi pozyskaliśmy dzięki naszym modlitwom. Najskuteczniej jest za zmarłych, bo oni już nie mogą decydować o sobie. Wymodlić coś żywym, zwłaszcza nawrócenie, jest bardzo trudno, bo trzeba spłacić prawie nieskończony dług grzechów i w dodatku wymodlić łaskę zmiany grzesznej woli, zatwardziałego serca, co jest jeszcze trudniejsze. Natomiast zmarli już nie mogą decydować o sobie, oni tylko czekają, aż ktoś powie im: siadaj i pisz pięćdziesiąt. Notabene sto beczek oliwy czy korców pszenicy to była bardzo duża suma. Już samo to zwraca uwagę na ponadziemski kontekst przypowieści.

Nieuczciwy rządca został pochwalony tylko dlatego, że Pan jego nie jest zwykłym panem. W przeciwnym wypadku zostałby dodatkowo ukarany za działanie na szkodę pana. Ten Pan, o którym mowa w Ewangelii to Bóg, który nie tyle gromadzi, ile rozdaje. Więc jeśli ktoś potrafi coś dać, nawet z Bożej własności to tym lepiej. Sam Chrystus był rządcą ludzi, kiedy przyszedł na ziemię, tylko w Nim nie było nic z nieuczciwości, zupełna bezinteresowność. Dlatego On nie tylko zmniejszył wymiar długu, ale go zupełnie zniósł, spłaciwszy własnym życiem. Do ostatniej kropli drogocennej Krwi swojej. Całe Jego życie było spłacaniem dłużnego zapisu, a już w szczególności śmierć na krzyżu.

Pozyskujcie ludzi niegodziwą mamoną, tym bardziej pozyskujcie ludzi u Boga godziwą mamoną, czyli waszymi modlitwami, ma to wielkie znaczenie, które jednak pozostaje w wierze, czyli okaże się dopiero po śmierci. Potrzeba walki duchowej z nieuczciwością wewnętrzną, z pożądliwościami, z powiększającym się długiem jak dług państw, który jak pokazują w telewizji powiększa się co sekundę o ileś tam milionów. Nie da się go spłacić. Trochę podobnie jest z człowiekiem, który grzeszy i dokłada dług do długu, a jeszcze są do spłaty odsetki. Nie da się tego wszystkiego spłacić, trzeba się udać do zarządcy, do Chrystusa. On przez swoich zarządców na ziemi, czyli kapłanów ofiaruje umorzenie częściowe lub nawet całkowite długu. xrp

Słowo Boże

Msze Święte

Porządek Mszy Św. w naszym kościele

Niedziela i święta:

7:00 - Msza Święta

8:30 - Msza Święta

10:00 - Suma

12:00 - Msza Święta z udziałem dzieci

18:00 - Msza Święta

Święta zniesione:

7:00, 8:30, 10:00, 18:00

Dni powszednie:

7: 00 i 18:00

Ciekawe strony

Online

Odwiedza nas 75 gości oraz 0 użytkowników.

Liczba odwiedzin

Liczba unikalnych wizyt:

licznik bloga

2018  Parafia św. Andrzeja Boboli w Siemiatyczach  .;R