logotype

Gabriela Bossis ”ON i ja”

W tym samym czasie, w którym św. S. Faustyna pisała „Dzienniczek”, swoje niezwykłe dialogi z Jezusem, w formie duchowego pamiętnika zapisywała również G. Bossis. W trzech niewielkich tomach, zapisano codzienne rozmowy, zdawałoby się zwykłej kobiety, którą kształtuje i prowadzi duchowo Pan Jezus. Ową tytułową „ja” jest Gabriela Bossis, aktorka ciesząca się dużym talentem i sławą, która żyła we Francji w latach 1876-1950.

Autor słowa wprowadzającego, ksiądz Jan Wójtowicz, na pytanie: „Czym się tłumaczy uznanie i popularność pism Gabrieli? – taką daje odpowiedź: Nie zawierają one wizji, proroctw, gróźb – a więc nie przyciągają ciekawości ludzkiej, żądnej czegoś nadzwyczajnego, sensacyjnego. Nie usypiają bynajmniej czytelnika jakimś błogim samozadowoleniem. Przeciwnie – słowa wewnętrzne, które Gabriela notuje upominają, wymagają, zobowiązują, pobudzają do ciągłego przezwyciężania siebie, do postępu. Coraz liczniejsze rzesze czytelników pociąga więc siła prawdy, która w nich tkwi, zaskakująca nowość wyrazu, namaszczenie i prostota, całkowita zgodność z duchem Ewangelii i chyba - łaska Boża. Czytelnikowi tych słów wewnętrznych mimo woli udziela się coś z owego zdumienia rzesz, słuchających niegdyś Chrystusa, który uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę (Mt 7,29), przychodzi też na myśl przekonanie, że nigdy jeszcze nikt nie przemawiał tak. jak ten człowiek przemawia (J 7,46). Rzeczywiście, z osobistego czytania i medytowania nad tym, co Gabriela słyszała wewnątrz siebie, rodzi się przemożne odczucie i przekonanie, że tak mówić może tylko Mistrz, Jezus Chrystus – z boską gracją tworzący całe bogactwo odniesień do duszy.”

Pełny tekst trzech tomów książki dostępny jest na stronie: http://www.objawienia.pl/gabriela/gabriela-spis.htmloraz biografia http://www.objawienia.pl/gabriela/gab/biografia.html

„Nie pozostawaj długo bez poszukiwania mnie w pobożnej książce lub wewnątrz siebie. Trzeba dmuchać na ogień, trzeba go podsycać, trzeba go odnawiać często, Bo inaczej spostrzegasz, że gaśnie. Tak samo jest z waszą pełną miłości pamięcią o wielkim Przyjacielu. Nie opuszczajcie go. Podtrzymujcie starannie codzienny płomień. Dni będą przechodziły i, w sposób naturalny i bez wysiłku, doprowadzę was do ostatecznego rozpłomienienia. Czy widziałaś apoteozy? Dlaczego twój koniec życia nie miałby być taki? Odżywiaj naszą miłość”.
Jezus do Gabrieli Bossis, ON i ja.

Panie, dlaczego w swoim "Ojcze nasz" nie kazałeś nam prosić o Miłość? - "Wszystko jest miłością w moim 'Ojcze nasz'. 'Ojcze nasz' to Imię wielkiej miłości. 'Święć się Imię Twoje - Przyjdź Królestwo Twoje - Bądź Wola Twoja'. To są trzy pragnienia miłości doskonałej, która myśli tylko o umiłowanym Ojcu. 'Chleba naszego daj nam'... To pokarm miłości, o który prosisz i prosisz o niego na każdą chwilę twego życia. 'Jako i my odpuszczamy naszym winowajcom'... Tu jest miłość bliźniego, do której zmierzasz przez Miłość Boga. 'Zbaw nas od złego'... Jedynym złem jest to wszystko, co nie jest Miłością. 'Amen'... To znaczy niech będzie według Woli Twojej, a będziemy Jednem na zawsze!". (t.2, nr 988)

„Mówiłem: ‚Pozwólcie przyjść do Mnie…’ Mówię: ‚Pomóżcie przyjść do Mnie tym, którzy Mnie nie znają… tym, którzy Mnie źle znają… tym, którzy nie chcą Mnie znać. Oczekuję ich wszystkich z moją gorejącą Miłością’. Mów im o tym. Przekazuj to, co znasz sama. Niech pozwolą dotknąć się żalowi i już są w moim sercu. Nie dość odgadujecie serce waszego Zbawcy”. (t.2, nr 184)

"Twoją miarą będzie kochać Mnie bez miary. Odpłacę ci miłością. Podziel swój dzień, aby być pewniejszą, że Mi go ofiarowujesz. Ofiaruj Mi daną wizytę, dany list, dane zajęcie. Bardziej Mnie dostrzegaj, mniej dostrzegaj siebie. Wznieś się ponad te drobne troski ziemskie, aby myśleć już tylko o Mnie". (t.1, nr.266)

"Czy nie sądzisz, że wolę duszę, która często upada, ale pogardza sobą u moich stóp, od tej, co zawsze jest z siebie zadowolona i nie ma sobie nic do wyrzucenia? Co dzień, moja córeczko, wyrażaj Mi swoją skruchę. Patrz na swoje winy. Ofiaruj je Mnie, abym je zgładził. Przyznawaj się do swej słabości, do swych niepowodzeń. Mów do Mnie: 'Pomóż mi, mój Wielki Przyjacielu. Wiesz dobrze, że sama nic nie mogę, ale z Tobą mogę wszystko'. I znów idź swoją drogą z ufnością we Mnie, codziennie, rozumiesz? Nawet jeśli nie widzisz żadnego postępu, wzmacniaj swą cierpliwość. Nabierz odwagi. Czy Ja jej nie potrzebowałem wchodząc na Kalwarię? A czy oblubienica może różnić się od Oblubieńca? Będzie na Niego patrzeć, aby Go naśladować i rozradować Jego serce. Czy nie będzie to sposobem zbliżenia się do Niego? Nigdy nie oddalaj się z własnej winy, a kiedy dręczą cię roztargnienia, powracaj tak, jakby one nie istniały. Wkładasz swoje serce w moje i masz już tylko moją wolę". (t.2, nr.1039).

2018  Parafia św. Andrzeja Boboli w Siemiatyczach  .;R