logotype

Modlitwa jest spotkaniem, w którym zwracamy się do Boga. Stajemy przed ukochaną

osobą, miłosiernym Ojcem, zakochanym w tobie do szaleństwa Jezusem, który umarł za ciebie najbardziej haniebną i okrutną śmiercią, by dać ci życie. Dlatego uświadamiając sobie Bożą obecność w nas i wokół, trwamy w nieustannej modlitwie, pracując, jadąc samochodem czy odpoczywając.

 Modlitwa nie jest tylko recytowaniem formuł, litanii, nie jest codzienną normą, którą wymagają od nas przykazania. Modlitwa to nie jest „ładne wstawanie i siadanie” w kościele, śpiewanie czy systematyczność.

….ale od początku.

Najpierw powinnyśmy spojrzeć na naszą wiarę. Czy nie jest to wiara tylko wyuczona,

teoretyczna, wyniesiona z tradycji czy ze środowiska, w którym żyjemy. Taka wiara wypala się z czasem i zanika lub staje się jedynie na pokaz. Wiara musi mieszkać w naszym sercu, musi wypływać z miłości do Boga i być zakorzeniona w miłości. Niejednokrotnie znany polski kaznodzieja mówił, że centrum człowieka znajduje się w sercu, (https://youtu.be/fty_Qz21Pt0). To z naszego serca wypływają nasze myli, nasze decyzje, ono nas determinuje i określa.

Pamiętajmy, że wiara jest darem i łaską, poprzez którą Bóg zanurza nas w swojej

miłości we wszystkich sakramentach. Wiara jest zaufaniem Bogu, jest decyzją, którą podejmuję w sercu, podążania za Bogiem przez przestrzeganie przykazań Dekalogu i przykazania miłości. Wiara jest też decyzją zaufania Bogu, bo On ma najlepszy plan na moje życie, bo już tu na ziemi pragnie dla nas życia i to w obfitości. (J 10, 10). Obfite życie to niekoniecznie zdrowie i bogactwo, obfite życie to ciągłe poleganie na Jezusie. Spójrz na całe swoje życie obiektywnie i zastanów się, czy jesteś szczęśliwy, czy twoje życie jest pełne błogosławieństwa i obfitości. Tylko Jezus może dać tą pełnię, żadne pieniądze, bogactwa i inne cuda tego świata. Jednak nie wystarczy, że ktoś ci o tym powie, musisz przekonać się sam, bo to ma być twoja duchowa praca. Bo dostałeś największy dar i może nawet o tym nie wiesz, że „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.” (J 3, 16).

Pismo Święte doskonale definiuje wiarę w fragmencie „Wiara zaś jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy” (Hbr 11, 1), czyli jak uwierzę to zobaczę, natomiast niejednokrotnie słyszymy o postawie jak zobaczę, to uwierzę, ale wtedy to nie jest wiara tylko wiedza.

Łaska wiary jest jednym z naszych głównych powołań, które musimy rozwijać przez

całe życie. Ponieważ jesteśmy stworzeni przez Boga, na Jego obraz i podobieństwo. Tak jak każdy z nas planuje i rozwija swoje życie rzeczywiste, np. przez studia, pracę, zakładanie rodziny, aby żyć szczęśliwie, tak również nie tylko powinnyśmy, ale mamy obowiązek kształtować i dbać o wzrost życia duchowego tu na ziemi. Ono w nas jest:

- drogą do Boga (życie wieczne w niebie),

- drogą, którą podążamy w Bogu (życie i kształtowanie siebie przez Słowo Boże),

- drogą, którą przemierzamy z Bogiem (codzienne zawierzanie siebie Duchowi Świętemu, aby nas prowadził).

Jeśli podejrzewasz, że twoja wiara potrzebuje ożywienia, jest bardziej wyuczona, że nie „płonie” w sercu, to do dzieła. Wszyscy powtarzają, że wiara rodzi się ze słuchania, a więc buduj swoją wiarę przez lekturę książek, rekolekcje, np. kursy Nowego Życia, kursy biblijne, nauczania, których pełno jest nawet w Internecie, systematycznej codziennej modlitwy, codziennego czytania Słowa Bożego. Dołóż starań, aby nieustannie trwać w stanie łaski uświęcającej. Nie staniesz się gorliwym wierzącym w miesiąc, to jest praca systematyczna, codzienna, cicha ale przynosząca owoce, to nasze powołanie, sens naszego życia, aby wydać plon obfity… i na tej drodze jest Jezus, który jest w każdym twoim kroku, każdym dniu i godzinie. Sam Bóg, który cię wspiera, leczy duchowo, uzdrawia serce i uzdalnia je do przyjmowania Jego miłości, uwalnia od grzechów, przebacza i karmi swoim Ciałem. Dlatego ważna jest gotowość do zmian, przede wszystkim do codziennego powierzania Panu Bogu swojego serca, oddawania mu swojego życia, a resztą zajmie się Jezus. Aby temu podołać, potrzeba codziennej modlitwy, np. Modlitwa.

Tyle w teorii, a praktyka to szara codzienność, nasze problemy, przemęczenie i bark

czasu. Do modlitwy stajemy, gdy coś chcemy lub mamy jakąś sprawę do Pana Boga i złościmy się, że nie otrzymujemy, ile razy każdy z nas pomyślał: „i tak nic z tego nie wychodzi” lub: „co z tego będę miał.”

A tym czasem modlitwa to przecież rozmowa człowieka z Bogiem, którego głównym warunkiem jest uświadomienie sobie, że stajemy w Jego obecności, że z naszą rozmową  przychodzimy do ukochanej Osoby. Samo trwanie w tej świadomości jest już modlitwą, która nawet nie wymaga słów.

Więc gdy zaczniesz Ojcze nasz, poświęć chwilę ciszy, aby uświadomić sobie, że przychodzisz do Boga, który jest w twoim sercu, w twoim ciele oraz wokół ciebie, że jest rzeczywistością, nawet powietrzem którym oddychasz. Pamiętaj, że Bóg przenika wszystko, On jest twoim Stwórcą, zna całe twoje życie i każą myśl, zanim ją wypowiesz, i każdy twój grzech. Dlatego „przychodząc” do Boga, stajesz przed samą Miłością, przed Bogiem, który cię kocha, który pragnie być obecny w każdej chwili życia. Bóg jak kochający i najtroskliwszy rodzic, chce uczestniczyć w życiu swojego dziecka, aby je wspierać, dać mu pełnię szczęścia i obfitości. Jednak każdy z nas ma wolną wolę, więc to musi być codzienna decyzja, w której powierzasz całego siebie na modlitwie, szczególnie relację, jaką masz do Boga, relację do bliźnich oraz relację do samego siebie.

E. Marks

Słowo Boże

Msze Święte

Porządek Mszy Św. w naszym kościele

Niedziela i święta:

7:00 - Msza Święta

8:30 - Msza Święta

10:00 - Suma

12:00 - Msza Święta z udziałem dzieci

18:00 - Msza Święta

Święta zniesione:

7:00, 8:30, 10:00, 18:00

Dni powszednie:

7: 00 i 18:00

Ciekawe strony

Online

Odwiedza nas 60 gości oraz 0 użytkowników.

Liczba odwiedzin

Liczba unikalnych wizyt:

licznik bloga

2018  Parafia św. Andrzeja Boboli w Siemiatyczach  .;R