logotype
image1 image2 image3

Parafia p.w. Świętego Andrzeja Boboli w Siemiatyczach

Adwent

 

Adwentem, w minioną niedzielę, zaczął się nowy rozdział w Liturgii Kościoła – kolejny rok i okres Liturgiczny. Piękny i zarazem bardzo ważny to dla nas czas. Czas kiedy znowu pełni radości rozpoczynamy przygotowania do obchodów pamiątki pierwszego przyjścia (tego ponad dwa tysiące lat temu) Zbawiciela na ten ziemski padół. Narodzi się On, jako ubożuchne Pacholątko, w stajence, pośród bydlątek ogrzewających Je swoim oddechem. By później, po ziemskiej wędrówce, męce okrutnej, niezawinionej, oddać za nas życie. Ale też zmartwychpowstać, a wstępując do nieba, zapewnić nam życie wieczne, kiedy już wypełnią się czasy. Wtedy po raz drugi zstąpi z Nieba na ziemię, aby sądzić żywych i umarłych (por. Dz 10,42). Potrzeba, więc nam czujności i pamiętania o owym dniu, póki życia. Tym bardziej, że Jezus wyraźnie o nim mówi: Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka, jak potrzask. Przyjdzie on, bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie, więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym

(Łk 21, 34-36).



I tak właśnie jest - od poniedziałku obecnego tygodnia rozpoczęliśmy szczególne adwentowe Modlitwy. Raniutko, pośród nocy jeszcze, kolorowe lampiony oświetlają drogę małym dziateczkom, zdążającym z rodzicami na Roraty. I one także cieszą się niezmiernie z tego, że już niedługo z całą rodziną będą przeżywać narodziny Bożej Dzieciny. A tymczasem w ciemnym kościele, bez żadnych elektrycznych lamp, radośnie migocą maleńkie światełka, trzymane w ich małych piąstkach, jakby chciały dorównać dużej świecy zwanej Roratką - ozdobionej niebieską kokardą, stojącej tuż przy ołtarzu obok adwentowego wieńca z jedliny. Roratka to symbol Maryi, Mateńki naszego Pana. Także i Ona od Zwiastowania oczekiwała z radością, ale i niepokojem na Tego, którego zapowiedział Jej Archanioł, Gabryjelem zwan. Bardzo lubię uczestniczyć w tej najwcześniejszej Mszy świętej, poświęconej Najświętszej Maryi Pannie. Zwłaszcza, że to jedyna taka Msza w ciągu dnia, a i całego Adwentu, w czasie której śpiewamy pogodnie hymn „Chwała na wysokości Bogu” (por. Łk 2,14). A kiedy zaczynamy go śpiewać, zapalają się wszystkie światła w kościele i możemy już dalej przeżywać Słowo Boże i całą liturgię przy pełnym świetle. Możemy śpiewać też tęsknie „Marana Tha” - Przyjdź Panie Jezu. A na zakończenie Eucharystii: „Oto Pan Bóg przyjdzie, z rzeszą świętych nam przybędzie, wielka światłość w dzień ów będzie. Alleluja. Alleluja”. I zerkać od czasu do czasu na tę pierwszą świeczkę, płonącą w adwentowym wieńcu, oznajmiającą pierwszy jego tydzień. I przypominającą, że jesteśmy jednym ludem w naszym miejscowym Kościele i kościele. A każda następna świeca będzie ogłaszać, że Pan jest już blisko, coraz bliżej...

 

 

2018  Parafia św. Andrzeja Boboli w Siemiatyczach  .;R